wtorek, 29 listopada 2011

Prawosławne Boże Narodzenie – nieco ekumenizmu

Kiedy w tym roku w sobotę zasiądziemy do wigilijnego stołu, dla wiernych obrządku prawosławne­go będzie to zwyczajny powszedni wieczór. Boże Narodzenie dla mieszkańców należących do Ko­ścioła Prawosławego rozpocznie się dopiero 6 stycznia, ponieważ cerkiew wciąż używa kalendarza juliańskiego, który względem naszego gregoriańskiego jest opóźniony o trzynaście dni. To jest przyczyną, iż prawosławne Boże Narodzenie nastaje dopiero sześć dni po Nowym Roku.

Boże Narodzenie w prawosławiu było pierwotnie połączone z wielu obrzędami i zwyczajami ludowy­mi, kiedy to wszyscy radowali się i śpiewali kolędy po wsiach i na ulicach miast. Święta te miały na Ukrainie i w Rosji długą historię, sięgającą aż do X. wieku. Po wydaniu przez radzieckich komu­nistów w 1918 roku zakazu obchodzenia świąt Bożego Narodzenia, wszystkie zwyczaje ludowe poszły w zapomnienie. W obecnych czasach do państw położonych na wschód od naszej granicy znów powraca Boże Narodzenie i społeczeństwo ponownie odkrywa całe związane z nim bogactwo znaczeń i symboliki oraz radość świętowania.

Przygotowania do świąt w tradycji wschodniej rozpoczynają się 28 listopada postem, który trwa aż do 6 stycznia – a więc całych 40 dni. Liczba 40 jest symbolem 40 dni, przez które padał deszcz po­topu i 40 lat błąkania się Izraelitów na pustyni. Zaczynając od 2 stycznia post zaostrza się, tak że w Wigilię Bożego Narodzenia post jest najbardziej ścisły. Zgodnie z tradycją w wigilię człowiek miałby się wyrzec nie tylko spożywania posiłku, ale także wszystkich grzesznych namiętności i wszystkiego, co oddala od Boga.

Dopiero po wzejściu na niebie pierwszej gwiazdy wszyscy domownicy mogą zasiąść do świątecznego stołu, który jest ozdobiony sianem lub słomą. Zapalane są świece przed ikonami, odmawia się modlitwę a następnie wszyscy łamią się prosforą, odpowiednikiem opłatków w tradycji katolickiej. Jako cie­kawostkę podam, iż wcześniej rolę dzielenia się prosforą spełniała kutia. Według tradycji na stole powinno się pojawić 12 postnych dań, wśród których nie może brakować wspomnianej kutii oraz „wzwaru” – kompotu z suszonych owoców. Pokarmy te posiadają w prawosławnej tradycji swe znaczenie symboliczne – kutię od dawien dawna jadano na stypach, wzwar na chrzcinach. Spoży­wając te pokarmy, przypominamy sobie narodziny i śmierć Chrystusa. Zgodnie z tradycją, na wigi­lijnym stole powinny znaleźć się także chleb - symbol pożywienia, czosnek - symbol zdrowia, sól - symbol obfitości, miód - symbol słodyczy (powodzenia). Dalej – pierogi, tak zwane „vareniki”, kapusta duszona, grzyby marynowane, owoce i sałatki no i, na pierwszym miejscu, przyprawione na wiele sposobów ryby. Ulubionym deserem w Rosji jest piernik miodowy. W kolejnych dniach świąt serwowane są, zgodnie z tradycją – kaczka, gęś z jabłkami, pieczeń wie­przowa z chrzanem oraz indyk z jabłkami i kaszą gryczaną. Na stole nie brakuje, oczywiście, także kiszonych ogórków, jarzyn, no i (niestety) wódki.

Prawosławni mają kilka nazw na określenie Wigilii. Mówią na nią m.in. nawieczerie lub soczelnik. Druga nazwa: soczelnik pochodzi od "socziwa", czyli gotowanej pszenicy, ryżu lub soczewicy, zmieszanych z makiem, orzechami, miodem i sokiem. Sok to po ros. socziwo – stąd nazwa pokar­mu.

O pólnocy z 6 na 7 stycznia odprawia się we wszystkich świątyniach prawosławnych uroczystą Mszę św., która dawniej trwała aż do godzin porannych, czasem do godziny piątej rano. W
ostatnich latach coraz więcej ludzi przychodzi, by uczestniczyć w nabożeństwie i wysłuchać przepięknych pieśni. Całonocne czuwanie („wsienoszcznoje bdienije”), połączone z adoracją ikony Narodzenia Pańskiego, jest odpowiednikiem katolickiej pasterki.

Prawosławni świętują trzy dni, w czasie których w cerkwiach odprawiane są uroczyste nabożeń­stwa. Pierwszego dnia wspominane jest narodzenie Chrystusa, drugiego - życie Matki Boskiej, a trzeciego - św. Szczepana. W świątyniach wystawiana jest wyjątkowa ikona przedstawiająca naro­dzenie Chrystusa. W tradycji wschodniej kultywowane jest również wspólne kolędowanie oraz obdarowywanie się prezentami, które przynosi ważny w prawosławiu święty Mikołaj. Trzydniowe święta symbolizują udział całej Trójcy Świętej w dziele zbawienia ludzi. Cały okres świąteczny trwa 11 dni, w którym to okresie wierni prawosławni pozdrawiają się słowami: „Christos rożdajet­sia – sławitie jeho” (Chrystus się rodzi – wychwalajcie Go).

Również drzewko wigilijne, aczkolwiek o rodowodzie pogańskim, jest symbolem Bożego Narodze­nia. W każdej rodzinie stoi ozdobiona i oświetlona choinka bożonarodzeniowa – „jolka”, przedsta­wiająca drzewo życia, które do nas powróciło z Raju wraz z narodzinami Chrystusa. Świeczki na choince są symbolem światła duchowego, natomiast jabłka, suszone owoce i orzechy są znakiem wiecznego królestwa hojności.

Po zlikwidowaniu przez radzieckich komunistów świąt religijnych w 1918 roku większość zwycza­jów bożonarodzeniowych, jak strojenie choinki, śpiewanie kolęd i obdarowywanie się prezentami przeszło na obchody Nowego Roku w dniu 1 stycznia, zgodnie z naszym kalendarzem gregoriań­skim. Obecnie wciąz jeszcze większość Rosjan obchodzi Nowy Rok z jolką i prezentami od Dziad­ka Mroza. Dzień Nowego Roku do dzisiaj jest najpopularniejszy i liczni uważają go za dzień świąt Bożego Narodzenia. Dziadek Mróz z workiem prezentów i laską uśmiecha się z witryn luksuso­wych sklepów do przechodniów rosyjskich miast. Dziadek Mróz tradycyjnie przybywa na saniach z odległej Czukotki, towarzyszą mu Śnieżynki w białym futerku z gronostajów. To wschodni brat Santa Clausa.

W Rosji uroczystości noworoczne rozpoczynają się 31 grudnia. Domy zostają uroczyście udekoro­wane, nie może brakować drzewka – wspomnianej już jolki, przy której wszyscy domownicy spoty­kają się wieczorem, obdarowują się prezentami i tańczą. Dzieci obdarza Dziadek Mróz w towarzy­stwie Śnieżynek. O północy wszyscy wychodzą na ulice, by powitać Nowy Rok.

Doskonałą okazją do zabawy jest również początek Nowego Roku według starego kalendarza ju­liańskiego, który przypada na dzień 14 stycznia. Mieszkania i restauracje wówczas ozdabia się ko­lorowo i urządza się zabawy, jak u nas w Polsce w wieczór sylwestrowy.

Coraz więcej sąsiadów za naszą wschodnią granicą obchodzi Świeta Bożego Narodzenie zarówno według prawosławnej, jak i katolickiej tradycji, a więc 25 grudnia i 7 stycznia. Dzień 1 stycznia jest obcho­dzony jako Nowy Rok oraz święto związane z prawosławnym Bożym Narodzeniem, 7 stycznia jest prawosławnym Bożym Narodzeniem, a do tego dochodzi prawosławny Nowy Rok dnia 14 stycz­nia. Powodów więc do zabawy i radości nie brakuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz