Błogosławiona Maria Teresa Ledóchowska w młodości malowała akwarele. Świat jest dziełem Stwórcy i malowanie go to chwalenie tego dzieła. Później, gdy zajęła się działalnością misyjną, nie miała już czasu na malowanie, które zastąpiła działalnością pisarską na rzecz misji. W Polsce jest patronką Dzieła Współpracy Misyjnej. Wspomnienie liturgiczne Kościół obchodzi 6 lipca.
Adam Chmielowski w młodości studiował na akademiach malarskich w Warszawie i Monachium. Wiele malował i wysyłał swoje obrazy na wystawy. Niewątpliwie był malarzem wysokiej klasy. Wraz z namalowaniem obrazu Ecce Homo we wnętrzu Adama Chmielowskiego nastąpił przełom. Zaczynał coraz głębiej sobie uświadamiać, że ponieważ maluje, nie pielęgnuje chorych i starych, nie głosi Słowa Bożego, czyli nie działa w sferze najważniejszej. Porzucił więc malarstwo - chociaż nie całkowicie, ponieważ od czasu do czasu coś jeszcze namalował - i poświęcił się ratowaniu bezdomnych. Zamieszkał w ogrzewalni miejskiej razem z bezdomnymi, natomiast nieco później, 25 sierpnia 1887 roku, w Kaplicy Loretańskiej kościoła Ojców Kapucynów w Krakowie przywdział habit III Zakonu św. Franciszka i od tej pory znany jest jako brat Albert. W Krakowie, Lwowie, Tarnowie, Zakopanem prowadził przytułek dla ubogich.
Obecnie jest patronem kilkunastu szkół, kościołów, kilku organizacji pozarządowych oraz Diecezji Sosnowieckiej. W kalendarzu liturgicznym dla diecezji polskich obowiązkowe wspomnienie liturgiczne św. brata Alberta Chmielowskiego przypada 17 czerwca.
Włoch Guido di Pietro da Mugello (1387 - 1455), w wieku około 20 lat wstąpił do klasztoru dominikanów w Fiesole i przybrał imię Giovanni da Fiesole (Jan z Fiesole). Malarstwa uczył się we Florencji, w tym też mieście w klasztorze San Marco w ciągu około 12 kolejnych lat ozdobił freskami 40 cel zakonnych. Malowidła te przedstawiają narodziny, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. W 1445 roku, na prośbę papieża Eugeniusza IV, malarz przybył do Rzymu i rozpoczął prace w kaplicy na Watykanie.
W swojej twórczości podejmował tylko tematy religijne. Często malował postaci aniołów, dlatego nazwano go Fra Angelico. To, co malował, było niemalże tylko samym pięknem i dobrem, czymś, co mogło powstać pod wpływem wielkiej wiary. Fra Angelico był mistykiem i artystą w jednej osobie.
Malarz został beatyfikowany przez bł. Jana Pawła II w 1982 roku, natomiast dwa lata później papież ogłosił go patronem artystów i twórców kultury. W Polsce jest patronem historyków sztuki. Wspomnienie liturgiczne w Kościele Katolickim obchodzone jest 18 lutego.
Artysta obraca się w kręgu prawdy i piękna. Prawda i piękno są zawarte w Stworzeniu a zarazem są one atrybutami - przymiotami Boga. Ba, nawet więcej, ponieważ mówimy, iż Bóg jest najwyższą Prawdą i Pięknem. Święci, którzy zarazem są artystami, czasem przestają zajmować się sztuką, żeby służyć Bogu i ludziom, a czasem - wręcz odwrotnie - służą Bogu i ludziom poprzez to, że pozostają artystami. .
MÓJ BLOG: MISJE – MISJONARZE ŚWIECCY – BŁOGOSŁAWIONA MARIA TERESA LEDÓCHOWSKA – CO CHCIAŁABY NAM DZISIAJ POWIEDZIEĆ PATRONKA DZIAŁALNOŚCI MISYJNEJ W POLSCE?
piątek, 29 lipca 2011
poniedziałek, 25 lipca 2011
Modlitwa bł. Jana Pawła II o nowe powołania
Modlitwa bł. Jana Pawła II o nowe powołania
Jezu, Dobry Pasterzu, wzbudź we wszystkich wspólnotach parafialnych powołania do kapłaństwa, do diakonatu, do zakonów męskich i żeńskich, do życia świeckiego konsekrowanego i misyjnego, według potrzeb całego świata, który Ty miłujesz i pragniesz zbawić.
Tobie zawierzamy w szczególności naszą wspólnotę, stwórz w nas duchowy klimat pierwszych chrześcijan, abyśmy się stali wieczernikiem modlitwy i pełnego miłości przyjęcia Ducha Świętego i Jego darów.
Wspieraj naszych pasterzy i wszystkie osoby konsekrowane. Kieruj krokami tych, którzy wspaniałomyślnie odpowiedzieli na Twoje wezwanie i przygotowują się do święceń albo do ślubów opartych na radach ewangelicznych.
Wejrzyj miłościwie na tylu młodych ludzi dobrze przygotowanych i wezwij ich do naśladowania Ciebie. Pomóż im zrozumieć, że tylko w Tobie będą mogli w pełni zrealizować samych siebie.
Zawierzając te wielkie sprawy Twojego Serca możnemu pośrednictwu Maryi, która jest Matką i Wzorem wszystkich powołań, prosimy Cię o podtrzymanie naszej wiary, że Ojciec wysłucha nas, gdy modlimy się o to, o co Ty sam nakazałeś nam
prosić. Amen.
(Z orędzia na XXI Światowy dzień modlitw o powołania, 1984 r.)
Jezu, Dobry Pasterzu, wzbudź we wszystkich wspólnotach parafialnych powołania do kapłaństwa, do diakonatu, do zakonów męskich i żeńskich, do życia świeckiego konsekrowanego i misyjnego, według potrzeb całego świata, który Ty miłujesz i pragniesz zbawić.
Tobie zawierzamy w szczególności naszą wspólnotę, stwórz w nas duchowy klimat pierwszych chrześcijan, abyśmy się stali wieczernikiem modlitwy i pełnego miłości przyjęcia Ducha Świętego i Jego darów.
Wspieraj naszych pasterzy i wszystkie osoby konsekrowane. Kieruj krokami tych, którzy wspaniałomyślnie odpowiedzieli na Twoje wezwanie i przygotowują się do święceń albo do ślubów opartych na radach ewangelicznych.
Wejrzyj miłościwie na tylu młodych ludzi dobrze przygotowanych i wezwij ich do naśladowania Ciebie. Pomóż im zrozumieć, że tylko w Tobie będą mogli w pełni zrealizować samych siebie.
Zawierzając te wielkie sprawy Twojego Serca możnemu pośrednictwu Maryi, która jest Matką i Wzorem wszystkich powołań, prosimy Cię o podtrzymanie naszej wiary, że Ojciec wysłucha nas, gdy modlimy się o to, o co Ty sam nakazałeś nam
prosić. Amen.
(Z orędzia na XXI Światowy dzień modlitw o powołania, 1984 r.)
wtorek, 5 lipca 2011
Dzieci z Shirati
W ogrodzie Sióstr Klawerianek na ul. Grabowej w Krakowie, po uroczystej Mszy św. w kaplicy Sióstr, odbył się piknik, który zgromadził licznych uczestników - przyjaciół misji. Najważniejszymi gośćmi były dzieci z Tanzanii z miasta Shirati, które przybyły do Polski na miesięczną wizytę. Dzieci uczą się w szkole w Shirati założonej przez polskiego księdza Konrada Caputę, misjonarza z archidiecezji krakowskiej.
Dzieci uczące się w szkole w Shirati są objęte adopcją misyjną. Adopcja misyjna to duchowa opieka nad najuboższymi dziećmi z krajów misyjnych i pomoc materialna w ich kształceniu. Dzieci te są najczęściej pozbawione dostępu do nauki z powodu sieroctwa lub ubóstwa materialnego ich rodziców. Dlatego misjonarze, pragnąc przyjść z pomocą tym najbiedniejszym, zakładają szkoły przy swoich parafiach.
Dzieci z Shirati miały bardzo wypełniony program pobytu w Polsce - liczne spotkania, zwiedzanie a przy okazji występy wokalno-taneczne. Do Polski przyjechały dzieci z najuboższych rodzin. Oby ta podróż była dla nich inspiracją do podejmowania nowych wyzwań na przyszłość.
Dzieci uczące się w szkole w Shirati są objęte adopcją misyjną. Adopcja misyjna to duchowa opieka nad najuboższymi dziećmi z krajów misyjnych i pomoc materialna w ich kształceniu. Dzieci te są najczęściej pozbawione dostępu do nauki z powodu sieroctwa lub ubóstwa materialnego ich rodziców. Dlatego misjonarze, pragnąc przyjść z pomocą tym najbiedniejszym, zakładają szkoły przy swoich parafiach.
Dzieci z Shirati miały bardzo wypełniony program pobytu w Polsce - liczne spotkania, zwiedzanie a przy okazji występy wokalno-taneczne. Do Polski przyjechały dzieci z najuboższych rodzin. Oby ta podróż była dla nich inspiracją do podejmowania nowych wyzwań na przyszłość.
czwartek, 16 czerwca 2011
NADZIEJA ZBAWIENIA
W zasadniczych kwestiach wiary niech wypowie się niezapomniany
Karl Rahner (1905-1984), jezuita, teolog czynnie biorący udział w pracach Soboru Watykańskiego II, autor ponad 50 książek i 5000 artykułów teologicznych. Streszczone hasła Piekło, Wola zbawcza Boga pochodzą z Małego Słownika Teologicznego (K.Rahner, H.Vorgrimler) i są próbą spojrzenia na eschatologiczne zagadnienie życia wiecznego w kontekście nadziei chrześcijańskiej.
Piekło
Dogmat o piekle mówi o tym, że życiu człowieka zagraża realna możliwość wiecznego niespełnienia. O tej możliwości człowieka wypowiada się Pan Jezus na kartach Ewangelii, gdy ostrzega przed skutkami upartego i samowolnego zamykania się w sobie przed miłością, z której ostatecznie będziemy sądzeni. W biblijnych wypowiedziach o możliwości piekła chodzi nie tyle o podanie informacji i zaspokojenie ciekawości czytelnika, ile raczej o wezwanie do opamiętania się i nawrócenia.
Wprawdzie chociaż musimy wyznawać prawdę o realnej możliwości wiecznego zatracenia, to jednak zarazem uznajemy moc powszechnej woli zbawczej Boga.
Wola zbawcza Boga
Gdy mówimy o zbawczej woli Boga, nie mamy na myśli jakiś statycznie konieczny przymiot Boga, lecz idzie tu o wolne, osobowe postępowanie Boga działającego w historii ludzkości, Który ostatecznie objawił się w osobie Jezusie Chrystusie. Musimy zaznaczyć,iż zbawcza wola Boga jest podstawą nadziei chrześcijańskiej. Zgodnie z tym wierzymy, że Chrystus umarł za wszystkich ludzi. Herezją byłoby wierzyć, że Jezus umarł tylko za wierzących, albo że poganie, heretycy, ateiści itd. nie otrzymują poza Kościołem wystarczającej łaski Chrystusa, koniecznej do zbawienia.
Sobór Watykański II wyraźnie wskazał na fakt, że człowiek może być zbawiony nawet wtedy, gdy bez własnej winy nie należy do Kościoła, nie jest ochrzczony, co więcej, sądzi, że musi siebie uważać za ateistę.
Niezwykle wyraziście mówi o tym soborowa Konstytucja o Kościele w numerze 16, traktując o zbawieniu tych, „którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii” - ludzi szukających Boga „po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń” oraz wszelkiego rodzaju niewierzących.
Zanim człowiek dostąpi usprawiedliwienia na mocy sakramentalnie
przyjętej łaski, już jest objęty powszechną wolą zbawczą Boga i niejako zobowiązany do osiągnięcia celu nadprzyrodzonego. To ukierunkowanie człowieka wyznaczone jest myślami i zamiarami Boga i jest jego przeznaczeniem nadprzyrodzonym, uskuteczniającym się poprzez łaskę.
Ponieważ nadzieja zbawienia opiera się na osobie Jezusa Chrystusa, Jego śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu, zbawienie i potępienie nie są dwiema równorzędnymi możliwościami o tej samej randze, między którymi
mógłby w sposób wolny i automatyczny człowiek wybierać. Wola Boża ukierunkowuje zarówno losy poszczególnych ludzi jak i całego świata ku pozytywnemu celowi. Podsumowując, należy rzec, iż Bóg – na mocy
swej własnej, suwerennej i skutecznej łaski – już przesądził o całości dziejów człowieka na korzyść zbawienia świata w Jezusie Chrystusie.
Karl Rahner (1905-1984), jezuita, teolog czynnie biorący udział w pracach Soboru Watykańskiego II, autor ponad 50 książek i 5000 artykułów teologicznych. Streszczone hasła Piekło, Wola zbawcza Boga pochodzą z Małego Słownika Teologicznego (K.Rahner, H.Vorgrimler) i są próbą spojrzenia na eschatologiczne zagadnienie życia wiecznego w kontekście nadziei chrześcijańskiej.
Piekło
Dogmat o piekle mówi o tym, że życiu człowieka zagraża realna możliwość wiecznego niespełnienia. O tej możliwości człowieka wypowiada się Pan Jezus na kartach Ewangelii, gdy ostrzega przed skutkami upartego i samowolnego zamykania się w sobie przed miłością, z której ostatecznie będziemy sądzeni. W biblijnych wypowiedziach o możliwości piekła chodzi nie tyle o podanie informacji i zaspokojenie ciekawości czytelnika, ile raczej o wezwanie do opamiętania się i nawrócenia.
Wprawdzie chociaż musimy wyznawać prawdę o realnej możliwości wiecznego zatracenia, to jednak zarazem uznajemy moc powszechnej woli zbawczej Boga.
Wola zbawcza Boga
Gdy mówimy o zbawczej woli Boga, nie mamy na myśli jakiś statycznie konieczny przymiot Boga, lecz idzie tu o wolne, osobowe postępowanie Boga działającego w historii ludzkości, Który ostatecznie objawił się w osobie Jezusie Chrystusie. Musimy zaznaczyć,iż zbawcza wola Boga jest podstawą nadziei chrześcijańskiej. Zgodnie z tym wierzymy, że Chrystus umarł za wszystkich ludzi. Herezją byłoby wierzyć, że Jezus umarł tylko za wierzących, albo że poganie, heretycy, ateiści itd. nie otrzymują poza Kościołem wystarczającej łaski Chrystusa, koniecznej do zbawienia.
Sobór Watykański II wyraźnie wskazał na fakt, że człowiek może być zbawiony nawet wtedy, gdy bez własnej winy nie należy do Kościoła, nie jest ochrzczony, co więcej, sądzi, że musi siebie uważać za ateistę.
Niezwykle wyraziście mówi o tym soborowa Konstytucja o Kościele w numerze 16, traktując o zbawieniu tych, „którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii” - ludzi szukających Boga „po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń” oraz wszelkiego rodzaju niewierzących.
Zanim człowiek dostąpi usprawiedliwienia na mocy sakramentalnie
przyjętej łaski, już jest objęty powszechną wolą zbawczą Boga i niejako zobowiązany do osiągnięcia celu nadprzyrodzonego. To ukierunkowanie człowieka wyznaczone jest myślami i zamiarami Boga i jest jego przeznaczeniem nadprzyrodzonym, uskuteczniającym się poprzez łaskę.
Ponieważ nadzieja zbawienia opiera się na osobie Jezusa Chrystusa, Jego śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu, zbawienie i potępienie nie są dwiema równorzędnymi możliwościami o tej samej randze, między którymi
mógłby w sposób wolny i automatyczny człowiek wybierać. Wola Boża ukierunkowuje zarówno losy poszczególnych ludzi jak i całego świata ku pozytywnemu celowi. Podsumowując, należy rzec, iż Bóg – na mocy
swej własnej, suwerennej i skutecznej łaski – już przesądził o całości dziejów człowieka na korzyść zbawienia świata w Jezusie Chrystusie.
Kto patronuje mediom?
Sobór Watykański II w grudniu 1963 roku zaproponował, by ustanowiono we wszystkich diecezjach świata dzień poświęcony umacnianiu apostolstwa w środkach masowego przekazu. Wiadomo, każdy chrześcijanin czasem przeczyta gazetę, włączy radio lub zajrzy do internetu. Pierwszy raz Dzień Środków Społecznego Przekazu obchodzono na polecenie Pawła VI w 1967 roku. Z tej okazji papież ogłosił orędzie na dany Dzień. W roku 1986, gdy po raz dwudziesty obchodzono Dzień mass mediów, Jan Paweł II wystosował orędzie z datą 24 stycznia, gdy Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, będącego patronem pisarzy katolickich i dziennikarzy. W Polsce Dzień Środków Społecznego Przekazu obchodzony jest w trzecią niedzielę września. W bieżącym roku 45. już z kolei Dzień mediów wypadnie 18 IX.
Św. Franciszek Salezy został patronem prasy katolickiej, ponieważ jako kapłan w swojej pracy duszpasterskiej posłużył się formą krótkich artykułów, w których objaśniał prawdy wiary. Jego parafianie niemal co tydzień znajdowali na progach swoich domów wydrukowane homilie; Franciszek zachęcał w nich mieszkańców do porzucenia kalwinizmu i powrotu do Kościoła Katolickiego. Krótkie traktaty były pisane językiem żywym i obrazowym, podejmowały konkretne tematy i jasno przedstawiały problemy i sposoby ich rozwiązania.
Było to prekursorskie wykorzystanie prasy w ewangelizacji – wszak zaledwie 140 lat wcześniej ukazała się Biblia Gutenberga. Dzieło św. Franciszka zakończyło się sukcesem i wielu mieszkańców kantonu Chablais powróciło do Kościoła, ponadto sam święty pozostaje wzorem dla pracowników działających w mediach katolickich.
Duszpasterstwo świata cyfrowego
W 2010 r. Dzień Środków Masowego Przekazu był obchodzony pod hasłem: „Kapłan i duszpasterstwo w świecie cyfrowym: nowe media w służbie Słowa”. W Orędziu Benedykt XVI pisze, iż świat cyfrowy otwiera wielkie perspektywy dla Pawłowego wezwania:” Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! „(1 Kor 9, 16 ). Odpowiedzialność za głoszenie nie tylko wzrasta, ale staje się coraz pilniejsza i wymaga skuteczniejszego zaangażowania. Kapłan znajduje się niejako na początku „nowej historii”, ponieważ im bardziej świat cyfrowy poszerzy swoje granice, tym bardziej kapłan będzie powołany do osobistego zajęcia się nim duszpastersko, pomnażając swe zaangażowanie, aby zaprząc media na służbę Słowa.
Duszpasterstwo świata cyfrowego – pisze dalej papież – musi brać pod uwagę również tych, którzy nie wierzą, są nieufni i mają w sercu głębokie, niewypowiedziane pragnienie absolutu i prawdy, ponieważ nowe środki pozwalają nawiązać kontakt z wyznawcami wszystkich religii, z niewierzącymi i z osobami wszelkich kultur. Tak jak prorok Izajasz potrafił sobie wyobrazić dom modlitwy dla wszystkich narodów (por. Iz 56, 7), można chyba przyjąć, że sieć może być miejscem – niczym „dziedziniec pogan”* w Świątyni jerozolimskiej – również dla tych, którzy Boga jeszcze nie poznali? - dodaje Benedykt XVI.
Nasze zadanie
Obecnie każdy może w internecie wypowiadać się pisząc komentarz do jakiegoś artykułu, komunikując się w portalach społecznościowych lub prowadząc swój blog. W swoim Orędziu papież wspomina również o osobach konsekrowanych działających w mediach. Zwraca uwagę, iż zadaniem osób konsekrowanych w mediach jest torowanie drogi nowym spotkaniom, zapewniając zawsze wysoką jakość ludzkiego kontaktu oraz troskę o osoby i ich prawdziwe potrzeby duchowe; dając ludziom żyjącym w tych naszych „cyfrowych” czasach znaki niezbędne do rozpoznania Pana; umożliwiając im wychowywanie się do oczekiwania i nadziei oraz zbliżenia się do Słowa Bożego, które zbawia i sprzyja integralnemu rozwojowi człowieka. I papież dodaje – W ten sposób będzie ono mogło wypłynąć na głębię pośród niezliczonych rozdroży, jakie tworzy gęsty splot autostrad biegnących w cyberprzestrzeni i potwierdzić prawo obywatelstwa Boga w każdej epoce, aby przez nowe formy porozumienia mógł On podążać naprzód drogami miast i zatrzymywać się na progach domów i serc, by jeszcze raz powiedzieć:” Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (Ap 3, 20).
* Odnośnie "dziedzińca pogan" zobacz interesujący artykuł zamieszczony na portalu wiara.pl
niedziela, 5 czerwca 2011
Różaniec misyjny
Dlaczego właśnie różaniec?
Na pierwszy rzut oka odmawianie różańca może się wydawać nieciekawe, a nawet nudne. Czy rzeczywiście? Sięgnijmy do prostego obrazu z życia.
Obliczono, że małe dziecko powtarza wyraz "mama" około trzystu razy dziennie. Czy to się dziecku znudzi? Nigdy! A może nudzi to matkę? Też nie. Reaguje ona na każde odezwanie się dziecka.
Podobnie jest z modlitwą różańcową. Maryja jest naszą Matką. Kiedy odmawiamy różaniec, jesteśmy podobni do małego dziecka. Powtarzamy jak ono: Bądź pozdrowiona, Matko! Czy Maryja cieszy się z tego pozdrowienia? Na pewno tak! Jest to przecież nawiązanie do radosnego wydarzenia w Nazarecie, gdzie Anioł Gabriel oznajmił Jej, że jest "łaski pełna", a Ona przyjęła to z pokorą, nazywając siebie służebnicą Pańską. Jeżeli Ona jest "łaski pełna", to my świadomi własnej niedoskonałości, prosimy Ją: "Módl się za nami grzesznymi", abyśmy także napełnieni zostali łaską przyjaźni Bożej.
Ilekroć Maryja chciała przekazać światu swoje orędzie, zjawiała się wybranym ludziom (najczęściej dzieciom) z różańcem w ręku i usilnie zachęcała do jego odmawiania. Tak było w Lourdes w roku 1858, tak też było w Fatimie w roku 1917. Z tego wynika, że modlitwa różańcowa jest dla Maryi szczególnie miła, a dla człowieka bardzo skuteczna. Wyrosła ona z Ewangelii i jest jej streszczeniem.
O wartości modlitwy różańcowej niech świadczy fakt, że więźniowie obozów koncentracyjnych robili sobie różańce z ugniecionego chleba, którego paciorki nanizane na nitce przechowywali przed oprawcami i na nich się modlili. A ileż to razy w kieszeniach poległych żołnierzy znajdywano różańce, często zbroczone krwią? Przesyłano te przedmioty jako relikwie do rodzinnych domów - matkom.
"Na Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej jest ogromny obraz, namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia "Sąd Ostateczny". Mnóstwo postaci: Chrystus, u jego boku Maryja, aniołowie, Apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z tej ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia - oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka, uczepionego na różańcu ! "
* * *
Pewnego razu zapytano papieża Piusa IX, jaki jest najwspanialszy skarb Watykanu. W odpowiedzi wyciągnął różaniec, trzymając go nad głową powiedział: "Oto najwspanialszy skarb Watykanu!".
Arcybiskup Fulton J. Sheen, ze Stanów Zjednoczonych w latach pięćdziesiątych XX wieku, przypomniał na nowo o mocy modlitwy różańcowej. Pragnął on, by wszyscy odmawiali różaniec w intencji misji. Poszczególnym kontynentom przyporządkował dziesiątki różańca w następujących kolorach:
Kolor zielony - Afryka - nawiązuje do zieleni afrykańskich lasów tropikalnych
Kolor czerwony - Ameryka - podkreśla kolor skóry Indian, rdzennych mieszkańców Ameryki
Kolor biały - Europa i Ojciec Święty - oznacza kolor skóry Europejczyków
Kolor niebieski - Oceania - symbolizuje Ocean Spokojny, na którym rozsiane są rozliczne wyspy
Kolor żółty - Azja - przypomina ludy Azji, najliczniejsze w świecie
Modlitwa
Boże, który pragniesz, by wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy, poślij prosimy Cię robotników na żniwo swoje i daj im łaskę, by z nadzieją głosili Słowo Boże. Niechaj się rozszerza nauka Twoja i będzie wysławiana, aby wszystkie narody poznały Ciebie, Boga prawdziwego, i zesłanego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
www.krosno.klawerianki
Na pierwszy rzut oka odmawianie różańca może się wydawać nieciekawe, a nawet nudne. Czy rzeczywiście? Sięgnijmy do prostego obrazu z życia.
Obliczono, że małe dziecko powtarza wyraz "mama" około trzystu razy dziennie. Czy to się dziecku znudzi? Nigdy! A może nudzi to matkę? Też nie. Reaguje ona na każde odezwanie się dziecka.
Podobnie jest z modlitwą różańcową. Maryja jest naszą Matką. Kiedy odmawiamy różaniec, jesteśmy podobni do małego dziecka. Powtarzamy jak ono: Bądź pozdrowiona, Matko! Czy Maryja cieszy się z tego pozdrowienia? Na pewno tak! Jest to przecież nawiązanie do radosnego wydarzenia w Nazarecie, gdzie Anioł Gabriel oznajmił Jej, że jest "łaski pełna", a Ona przyjęła to z pokorą, nazywając siebie służebnicą Pańską. Jeżeli Ona jest "łaski pełna", to my świadomi własnej niedoskonałości, prosimy Ją: "Módl się za nami grzesznymi", abyśmy także napełnieni zostali łaską przyjaźni Bożej.
Ilekroć Maryja chciała przekazać światu swoje orędzie, zjawiała się wybranym ludziom (najczęściej dzieciom) z różańcem w ręku i usilnie zachęcała do jego odmawiania. Tak było w Lourdes w roku 1858, tak też było w Fatimie w roku 1917. Z tego wynika, że modlitwa różańcowa jest dla Maryi szczególnie miła, a dla człowieka bardzo skuteczna. Wyrosła ona z Ewangelii i jest jej streszczeniem.
O wartości modlitwy różańcowej niech świadczy fakt, że więźniowie obozów koncentracyjnych robili sobie różańce z ugniecionego chleba, którego paciorki nanizane na nitce przechowywali przed oprawcami i na nich się modlili. A ileż to razy w kieszeniach poległych żołnierzy znajdywano różańce, często zbroczone krwią? Przesyłano te przedmioty jako relikwie do rodzinnych domów - matkom.
"Na Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej jest ogromny obraz, namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia "Sąd Ostateczny". Mnóstwo postaci: Chrystus, u jego boku Maryja, aniołowie, Apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z tej ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia - oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka, uczepionego na różańcu ! "
* * *
Pewnego razu zapytano papieża Piusa IX, jaki jest najwspanialszy skarb Watykanu. W odpowiedzi wyciągnął różaniec, trzymając go nad głową powiedział: "Oto najwspanialszy skarb Watykanu!".
Arcybiskup Fulton J. Sheen, ze Stanów Zjednoczonych w latach pięćdziesiątych XX wieku, przypomniał na nowo o mocy modlitwy różańcowej. Pragnął on, by wszyscy odmawiali różaniec w intencji misji. Poszczególnym kontynentom przyporządkował dziesiątki różańca w następujących kolorach:
Kolor zielony - Afryka - nawiązuje do zieleni afrykańskich lasów tropikalnych
Kolor czerwony - Ameryka - podkreśla kolor skóry Indian, rdzennych mieszkańców Ameryki
Kolor biały - Europa i Ojciec Święty - oznacza kolor skóry Europejczyków
Kolor niebieski - Oceania - symbolizuje Ocean Spokojny, na którym rozsiane są rozliczne wyspy
Kolor żółty - Azja - przypomina ludy Azji, najliczniejsze w świecie
Modlitwa
Boże, który pragniesz, by wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy, poślij prosimy Cię robotników na żniwo swoje i daj im łaskę, by z nadzieją głosili Słowo Boże. Niechaj się rozszerza nauka Twoja i będzie wysławiana, aby wszystkie narody poznały Ciebie, Boga prawdziwego, i zesłanego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
www.krosno.klawerianki
bł. M. T. Ledóchowska
Bł. Maria Teresa Ledóchowska żyła w latach 1863 - 1922. Była Polką, urodzoną i wychowaną w Austrii. W latach 1885 - 1889 była damą dworu toskańskiego w Salzburgu, który opuściła poświęcając się całkowicie służbie misjom afrykańskim i sprawie walki z niewolnictwem Murzynów. Działalność bł. M. T. Ledóchowskiej polegała przede wszystkim na niesieniu pomocy misjom, intensywnej pracy publicystycznej i odczytowej oraz budzeniu powołań misyjnych w krajach europejskich.
W 1894 r. założyła Sodalicję św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, przekształconą następnie w zgromadzenie zakonne Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera ( patronem jest hiszpański jezuita, misjonarz i apostoł niewolników z XVII w. - Piotr Klawer).
Zasługi bł. M. T. Ledóchowskiej na polu misji i walki z niewolnictwem zjednały jej miano "Matki Afryki". Papież Paweł VI zaliczył ją w poczet błogosławionych i ogłosił patronką Dzieła Współpracy Misyjnej w Polsce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
